Okiem Lidera cz. XVIII

Świat się rozwija. Technologia i wynalazki poprawiają nasz standard życia. Praktycznie wszystko co potrzebne jest na wyciągnięcie ręki. Jednak ten rozwój prowadzi też do paradoksów, czegoś, co może być sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.

Jak można rozumieć słowa trenera kadry do lat 21 Czesława Michniewicza:

„Teraz ważniejsze jest zdanie zawodnika o trenerze, niż trenera o zawodniku”

Jak można rozumieć porównanie do dawnych czasów:

„Kiedyś rodzic pytał nauczyciela czy dziecko w szkole jest grzeczne, teraz rodzic pyta dziecko czy nauczyciel w szkole był grzeczny”

Czy to nie jest paradoks XXI wieku?!

Podejrzewam, że prawie każdy czytelnik słyszał o jednym z najlepszym tenisistów w historii – Andre Agassim. W swojej autobiografii napisał: „nienawidzę tenisa”. Tata zabierał Go na kort i do znudzenia kazał mu ćwiczyć. Setki uderzeń, miliony powtórzeń…

Michał Helik, obrońca rewelacji tego sezonu, Cracovii Kraków na pytanie: Masz bardzo dobrą zwrotność, zwinność, siłę. Pracujesz nad tym?

Odpowiedział:

„To zasługa rodziców. W młodym wieku trenowałem gimnastykę akrobatyczną. Sala, materace, skrzynia, kozioł itp., itd. To była męka. Płakałem jak miałem tam iść, ale rodzice wiedzieli, że to mi pomoże. Teraz im za to dziękuję”

Czy o swojej przyszłości może decydować 10-cio latek? Czy w tym wieku poziom wiedzy jest odpowiedni , aby podejmować kluczowe decyzję, które decydują o jego życiu?

Jeśli dziecko wyczuje, że wystarczy powiedzieć „mamo, tato mi się to nie podoba” żeby rodzic zrezygnował z np. dodatkowych zajęć to myślenie dziecka może być proste: „powiem, że mi się nie podoba to cały dzień będę mógł siedzieć w tablecie…”

Oczywiście nie można popadać w skrajności, ale pamiętajmy, że zgodnie z przysłowiem: „Ogon psem nie macha”. Bo co zrobić jak dziecko powie: Nie chce mi się chodzić do szkoły...?