Okiem Lidera XXII

Dziś trochę o najwyższym poziomie piłki seniorskiej w Polsce, o Ekstraklasie. Dokładnie o zmianie trenerów…
W ubiegłym tygodniu doszło do kilku zmian trenerów. Skupmy się na dwóch. Adam Nawałka. Ricardo Sa Pinto. Co o nich wiedzieliśmy zanim zostali zatrudnieni przez odpowiednio dwa najbogatsze kluby w Polsce - Lech Poznań i Legię Warszawa:
 
Adam Nawałka – pedantyczny, perfekcjonista, pracoholik wymagający bezwzględnej dyscypliny i zaangażowania, zawodnik spędza u niego kilka (7,8,9) godzin dziennie w klubie (treningi, analizy, pogadanki, posiłki), nie uznający władzy dyrektorów i prezesów. (w Górniku Zabrze przy sprzeciwie władz klubu załatwiał sprawy z Prezydentem Miasta)
 
Ricardo Sa Pinto – konfliktowy, bezwzględne posłuszeństwo wszystkich dookoła (mówi się o karach jeśli zawodnik nie odbierał telefonu), wybuchowy i agresywny styl bycia, z każdego klubu odchodził przed upływem roku w atmosferze skandalu (mniejszego lub większego), albo uważasz tak jak on, albo jesteś wrogiem.
 
Dlaczego zostali zwolnieni? Oczywiście brak wyników. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, że pracowali naprawdę krótko (Sa Pinto 7 miesięcy) albo bardzo krótko ( Nawałka 4 miesiące) żeby odcisnąć swoje piętno na drużynie. Co się mówiło o nich w czasie pracy? Czym irytowali i co miało wpływ na zerwanie kontraktu?
 
Adam Nawałka – zbiórki piłkarzy w klubie często o 6 rano, groźba nie wyjściem na trening jeśli trawa nie będzie skoszona na odpowiednią długość, groźba nie wyjścia na trening jeśli boisko nie zostanie zlane wodą (awaria nawodnienia, klub awaryjnie ściągnął straż pożarną), brak współpracy z dyrektorem i zarządem (rozmawiał, a potem robił swoje), trzymanie zawodników w klubie po kilka godzin.
 
Ricardo Sa Pinto – konflikt i brak klasy w odstawianiu od składu ikon klubu lub podstawowych zawodników (Malarz, Pazdan, Kucharczyk, Mączyński), ciągłe kłótnie z sędziami o wszystko, brak szacunku dla Polskich trenerów (nie podał ręki Probierzowi po przegranym meczu), zamknięte treningi nawet dla trenerów grup młodzieżowych, telefony o każdej porze do zawodników i kary w przypadku nie odebrania.
 
Można powiedzieć, że gdyby wygrywali mecze pracowali by dalej. Ale czy prezesi dwóch najbogatszych klubów nie wiedzieli kogo biorą?
Czy jak dziewczyna lubi imprezować to oczekujesz od niej, że po ślubie będzie siedzieć w domu?
 
Ciąg dalszy za tydzień…